Wczesnym rankiem 5 czerwca 1940 roku między godziną 4 a 5 rano w wąwozie pomiędzy niemieckim obozem pracy w Leksandrowej (obecnie Zakładem Karnym) a cmentarzem wojennym, Niemcy rozstrzelali 10 dowolnie wybranych więźniów. Był to odwet za ucieczkę z obozu więźnia narodowości żydowskiej, która miała miejsce 27 maja 1940 roku. Nie ogłoszono żadnego wyroku i egzekucja odbyła się potajemnie. O egzekucji dowiedziano się przypadkiem z przechwałek pijanych selbstschutzów. Przeprowadzona w roku 1946 ekshumacja zwłok pomordowanych wykazała, iż przed śmiercią ich ręce Niemcy skrępowali drutem kolczastym. Wszyscy zabici zostali pochowani we wspólnym grobie na miejscu rozstrzelania. Miejsce ich męczeńskiej śmierci znaczy ustawiony staraniem Edwarda Rojka w 1961 roku głaz z pamiątkową tablicą.

5 czerwca 1940 roku zostali zamordowani

Ferdynand Machay (młodszy), COr

Urodzony 9 grudnia 1914 w Jabłonce, polski duchowny katolicki, Sługa Boży Kościoła katolickiego. Święcenia kapłańskie przyjął dnia 29 czerwca 1938 roku. Z listu do rodziców, pisanego przed święceniami, wynika że pragnął, aby jego uroczystość prymicyjna była bardzo skromna, nie chce narażać ich na wydatki, nawet odmawia przyjęcia proponowanego mu nowego ubrania i butów. Po prymicjach i po spędzonym w domu urlopie, powrócił do Tarnowa, aby objąć obowiązki duszpasterskie w kościele Kongregacji. Niemal zaraz po wybuchu wojny zgłosił się jako kapelan do pracy w tarnowskim szpitalu, do którego przywożono rannych zarówno Polaków jak i Niemców. Z relacji świadka wiadomo, że ks. Machay dyżurował w szpitalu prawie stale, służył pomocą duchową rannym Polakom i Niemcom. „Pod koniec września nie było go wśród rannych, dowiedziałam się, że został aresztowany”. W domowej kronice Kongregacji istnieje zapis z 29 września 1939 roku, że z niewiadomych powodów po ks. Machaya przyszło dwóch oficerów Gestapo ok. godz. 22.30 by go aresztować. Najpierw był przetrzymywany 12 dni w tarnowskiej siedzibie Gestapo, gdzie został dotkliwie pobity, potem umieszczono go w tarnowskim więzieniu, a następnie 21 października został przewieziony do Krakowa i osadzony w więzieniu na Montelupich14 maja 1940 roku ks. Machay z grupą braci Albertynów został przewieziony do obozu w Nowym Wiśniczu. Współwięzień z tej samej celi pisał o nim: „W człowieku tym, jakkolwiek jeszcze młodym, widziałem uosobienie dobroci, synonim wytrwania i przetrwania. Codzienne, kilkakrotne bicie pękami kluczy od bram więziennych po plecach, wywoływały okropny ból…Pewnego wieczoru ślady bicia tak dalece zniekształciły wygląd zewnętrzny, że nie można było rozpoznać powracającego do celi ks. Machaya”. 5 czerwca 1940 roku został zastrzelony. Przed egzekucją, gdy ks. Machay uklęknął, aby się modlić, był bity kolbą po głowie.

Sędzia Władysław Bobilewicz

Urodzony 10.06.1898 w Oświęcimiu, dr praw, żołnierz Legionów, od 1933 roku sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. Został aresztowany 23 listopada 1939 roku pod zarzutem "przedwojennej działalności antyniemieckiej", w odwecie za skazanie Beckmanna, w czasie okupacji funkcjonariusza gestapo. Był więziony w więzieniu Montelupich w Krakowie. Został przewieziony do więzienia w Nowym Wiśniczu i zamordowany.

Prokurator Andrzej Łada-Bieńkowski

Urodzony 3 lipca 1909 – prawnik, prokurator Sądu Okręgowego w Krakowie. Był synem profesora UJ Piotra Bieńkowskiego. Uczęszczał do IV Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Krakowie, gdzie zdał maturę w 1927 roku. W latach 1927-1931 studiował prawo na UJ. Od stycznia 1938 roku do listopada 1939 był prokuratorem w Sądzie Okręgowym w Krakowie. 3 września 1938 roku oskarżył Gustawa Beckmanna z art. 152 kk "o wyszydzanie narodu polskiego", wyrok 1 roku więzienia podtrzymał sąd apelacyjny w marcu 1939. Gustaw Beckmann po wkroczeniu Niemców do Krakowa został funkcjonariuszem gestapo i postarał się o aresztowanie wszystkich osądzających go prawników. Andrzej Bieńkowski został aresztowany 23 listopada 1939, dzień później znalazł się na Montelupich. W lutym 1940 został wraz z sędzią Władysławem Bobilewiczem przewieziony do więzienia w Wiśniczu. Został stracony w dniu 5 czerwca 1940.

Pistula Ryszard

Z zawodu urzędnik – urodził się 1 lutego 1900 roku w Zabrzu. Od szóstego do czternastego roku życia uczęszczał do szkoły ludowej w Zabrzu. W latach 1932 -1936 uczęszczał do Państwowej Szkoły Górniczej w Katowicach, którą ukończył otrzymaniem dyplomu. Od 1914 do 1917 roku pracował jako sztygar w kopalni i w tym czasie należał do Związku Młodzieży Polskiej w Zabrzu. Od czerwca do listopada 1918 roku służył przymusowo w 155 pułku armii niemieckiej. Po wojnie brał czynny udział w ruchu niepodległościowym. W latach 1919 – 1921 był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej w I. Okręgu Zabrze. W III powstaniu na Górnym Śląsku został ranny podczas szturmu – przestrzelono mu karabinem płuco. W szpitalu przebywał ponad pół roku a skutki tego wypadku odczuwał bardzo długo. Potem, z powodu terroru niemieckiego zmuszony był uchodzić do Polski. Został rozstrzelany 5 czerwca 1940 roku w Wiśniczu – Leksandrowej.

Liban Jerzy

Porucznik Wojska Polskiego, syn Jana i Celiny. Po zdaniu matury na życzenie ojca wstąpił do Podchorążówki. Studiował jednocześnie architekturę we Lwowie. Jerzy udzielał się w środowisku artystycznym, przyjaźnił się z plastykami i poetami, rysował karykatury do prasy artystycznej. Studiów prawdopodobnie nie ukończył, gdyż przerwał je wybuch II wojny światowej. W 1939 roku został wzięty do niewoli, trafił do Oflagu. Z obozu zbiegł po bardzo krótkim czasie i wrócił do Krakowa. Miał na tyle odwagi, by z domu rodzinnego zajętego przez klub SS zażądać wydania swoich rzeczy osobistych. Aresztowano go w jednej z pierwszych łapanek i osadzono w więzieniu na Montelupich. Nie ukrywał, że jest polskim oficerem i na oficerskie słowo honoru był niejednokrotnie zwalniany z więzienia na soboty i niedziele. Sytuacja ta zmieniła się po objęciu stanowiska przez nowego komendanta więzienia. Ponoć w odwecie za zabójstwo niemieckiego żołnierza, w dziesiątkowaniu został wskazany na śmierć. Został przewieziony do obozu w Wiśniczu, gdzie został rozstrzelany 5 czerwca 1940 roku.

Pistula Jan

Z zawodu technik – urodził się 5 maja 1894 roku w Zabrzu. Od szóstego do czternastego roku życia uczęszczał do szkoły powszechnej, natomiast od kwietnia 1920 do czerwca 1922 roku do Średniej Szkoły Technicznej w Gliwicach. W trakcie I wojny światowej przez dwa lata służył przymusowo w 22 pułku armii niemieckiej. Od 1 marca 1919 do 1 września 1921 roku był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej w I. Okręgu Zabrze. Brał czynny udział w trzech powstaniach na Górnym Śląsku, po których zmuszony był uchodzić na teren Polski z powodu ciągłych ataków przez bandy niemieckie na polaków biorących udział w ruchu niepodległościowym na rzecz Polski. Jan Pistula został odznaczony Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi. Został rozstrzelany 5 czerwca 1940 roku w Wiśniczu – Leksandrowej.

Kania Józef

Z zawodu kupiec – urodził się 9 maja 1889 roku w Zabrzu. Od 1897 uczęszczał do szkoły powszechnej w Zabrzu a potem do szkoły handlowej. W roku 1915 został powołany do służby wojskowej w armii niemieckiej, w której pozostał do roku 1919. Brał czynny udział we wszystkich powstaniach na Górnym Śląsku. Po zakończeniu wojny był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej w Zabrzu. Kania Józef został odznaczony Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi. Był Przewodniczącym Związku Powstańców Śląskich. Został rozstrzelany 5 czerwca 1940 roku w Wiśniczu – Leksandrowej.

Jiři Kränzler, Bernard Wachs, Izaak Unger

Wówczas śmierć ponieśli również: dziennikarz z dawnej Czechosłowacji (prawdopodobnie z Czech) Jiři Kränzler oraz Żydzi Bernard Wachs i kupiec Izaak Unger, których biografii jeszcze niestety nie znamy.

Po wojnie...

27 kwietnia 1946 roku odbyła się ekshumacja zwłok zamordowanych. Ciała rozstrzelanych umieszczone zostały w trumnach i przewiezione na noc do holu wiśnickiego ratusza, by następnego dnia w czasie pogrzebu wiśniczanie mogli ich pożegnać modlitwą w parafialnym kościele. Pogrzeb odbył się 28 kwietnia 1946 roku. Ciało ks. Ferdynanda Machay'a spoczęło ostatecznie na cmentarzu salwatorskim w Krakowie, gdzie zostało sprowadzone po ekshumacji w Wiśniczu przez ks. infułata Ferdynanda Machaya (starszego). Zwłoki Władysława Bobilewicza i Andrzeja Bieńkowskiego pochowano na krakowskich Rakowicach. Pozostali zmarli do dziś spoczywają na cmentarzu komunalnym w Nowym Wiśniczu.

Więcej na temat historii niemieckiego więzienia można przeczytać tutaj:
http://nowywisnicz.pl/dla-turysty/cmentarz-wiezienny-leksandrowej/

Michał Irzykowski

Źródła: Wiadomości Wiśnickie, Wikipedia, UM w NW.