Towarzystwo Miłośników Wiśnicza w dniu 22 stycznia 2019 r. (wtorek) o godzinie 16.00 zaprasza pod „krzyż powstańczy” przy Cmentarzu Komunalnym w Nowym Wiśniczu aby uczcić 156. rocznicę powstania styczniowego.

Spotykamy się co roku w miejscu, gdzie dwa lata przed wybuchem powstania postawiono krzyż. Przez cały XIX wiek na mapie Europy nie było Polski, jako państwa. Polska podzielona była między trzech zaborców, ale w tych trzech zaborach żył jeden naród ze swoją bogatą kulturą, historią, tradycją, mówiący jednym językiem.

Polacy prześladowani, wynaradawiani, wyzyskiwani, oszukiwani, wcielani do armii zaborców, nie chcieli się z tym pogodzić. 

25 lutego 1861r., w Warszawie w 31 rocznicę bitwy pod Grochowem, odbyła się demonstracja rozpędzona przez kozaków. Dwa dni później, 27 lutego podczas manifestacji, wojsko rosyjskie użyło broni. Wtedy zginęło pięciu manifestantów. 8 kwietnia, również w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu zostało zabitych ponad 100 osób. Fotografie zabitych, powielane, trafiły do zaborów również do Bochni i Wiśnicza.

Jako wyraz solidarności z manifestującymi i w intencji ofiar, obywały się wówczas nabożeństwa w wielu miastach. Śpiewano na nich zakazane przez zaborców pieśni (Chorał – Z dymem pożarów, Boże coś Polskę i inne). Takie nabożeństwa odbyły się również w Krakowie, Bochni i Wiśniczu.

Stanisława Serafińska w pamiętnikach spisanych na Koryznówce cytując list Stefana Giebułtowskiego z 1861r. napisała: „Demonstracja zelektryzowała tutaj całe kółko dobrze myślących mieszkańców Wiśnicza i urzędników powiatowych \…\ o ilem się rozpatrzył w Wiśniczu i obsłuchał, panuje tu duch wyborny pomiędzy urzędnikami i mieszczanami, którzy prawie wszyscy byli gwardiakami narodowymi \….\ Bodajbyśmy wytrwali w dobrym duchu na zawsze” – wyraża życzenie ten do przyszłego powstania na polowaniach ćwiczący się młodzieniec. On też przesyła siostrze do Wiśnicza egzemplarze z wszystkimi dotychczas śpiewanymi pieśniami podczas nabożeństw urządzanych za poległych w Warszawie lub za Kościuszkę \…\ Poprzednie nabożeństwo, to za poległych w wypadkach 27 lutego i 8 kwietnia w Warszawie. Wtedy uczestniczący w nabożeństwie Stefan śpiewał w kościele i niósł krzyż pamiątkowy postawiony naprzeciw cmentarza wiśnickiego \…\

Dwa lata później 22 stycznia 1863r. za Wisłą w zaborze rosyjskim wybuchło powstanie. Bezpośrednią jego przyczyną było zarządzone przez margrabiego Aleksandra Wielopolskiego przeprowadzenie branki czyli poboru do wojska. (Do wojska rosyjskiego chłopcy szli na 20 lat).

Brankę wyznaczono na 15 stycznia, zamierzano wcielić do wojska 1,5 tys. młodych chłopców z Warszawy. Młodzież, aby ustrzec się wcielenia do wojska, ukrywała się, a wielu uciekło do lasu. To spowodowało podjęcie decyzji przez podziemny Centralny Komitet Narodowy o wybuchu powstania w nocy z 22 na 23 stycznia. Bochnia i Wiśnicz stały się zapleczem powstania a Wiśniczanie wzięli w nim czynny udział.

W bitwie pod Miechowem, 17 lutego zginął Stefan Giebułtowski, student UJ, ten, który wraz z innymi przyniósł i stawiał tu krzyż.

Za udział w powstaniu Rosjanie złapanych powstańców wywozili na Sybir. Z Wiśnicza trafili tam: Kossak Leon – brat Juliusza malarza, Murczyński Roman, Nartowski Franciszek, Rens Karol, Wyrwicz Franciszek.

Cześć tym którzy walczyli, cierpieli i ginęli za niepodległość Polski.”  – cyt. St.Domański.