Wycieczka zorganizowana przez Towarzystwo Miłośników Wiśnicza w dniu 7 października 2017 roku na tereny Wyżyny Małopolskiej miała na celu nie tylko poznanie kolejnych ciekawych miejscowości, lecz także uczczenie dwusetnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki i Międzynarodowego Roku Kościuszki.

Tadeusz Kościuszko, narodowy bohater Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki, zmarł 15 października 1817 roku. Kościuszko przed wybuchem Insurekcji w 1794 roku ukrywał się przez pewien czas w klasztorze w Hebdowie, a pod Racławicami w dniu 4 kwietnia 1794 roku, odniósł spektakularne zwycięstwo nad wojskami rosyjskimi. Obydwie te miejscowości znalazły się w programie wycieczki.

W wycieczce uczestniczyło 48 osób, w tym 17 jako zorganizowana grupa z Koła Gospodyń Wiejskich w Olchawie. Wycieczkę zorganizowano we współpracy z bocheńskim oddziałem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Przewodnikiem z ramienia PTTK była pani Małgorzata Mroczek.

Z Nowego Wiśnicza wyjechaliśmy o godzinie 7.30. Po godzinie jazdy byliśmy już w Hebdowie. Tu zwiedziliśmy wczesnogotycki kościół z XIII w., będący częścią dawnego klasztoru norbertanów. Norbertanie zostali sprowadzeni do Hebdowa z czeskiego Strachowa w 1149 roku. Do czasu wynalezienia druku klasztor hebdowski był jednym z najważniejszych europejskich ośrodków ręcznego przepisywania ksiąg. Obecnie zespół klasztorny w Hebdowie należy do zakonu Pijarów. Mieści się tu „Centrum Wiara i Kultura” – ośrodek duchowości chrześcijańskiej, edukacji i kultury prowadzony przez polską Prowincję Zakonu Pijarów, a konkretnie przez ojca Eugeniusza Grzywacza. Wyjątkowo cennym zabytkiem jest tu cudowna figura Matki Boskiej Hebdowskiej, pochodząca z około 1400 roku. Jest to jedna z nielicznych zachowanych tak zwanych „Pięknych Madonn”. Po obiekcie oprowadzał nas proboszcz parafii o. Józef Ostręga.

Do Wiślicy udaliśmy się historyczną drogą biegnącą wzdłuż lewego brzegu Wisły. Jest to droga nr 79 prowadząca z Krakowa do Sandomierza. Tą trasa przemieszczał się Tadeusz Kościuszko po „racławickim” zwycięstwie, chcąc z wojskiem dotrzeć do Warszawy. W drodze do Wiślicy zatrzymaliśmy się w Opatowcu. Tu podziwialiśmy dolinę Wisły, a w przydrożnym zajeździe, panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Olchawy poczęstowały nas kołaczami własnej produkcji.

Wiślica to niewielka miejscowość nad rzeką Nidą. Jest to dawna stolica legendarnego księstwa Wiślan, jedno z najważniejszych miast w okresie pierwszych piastów. Książe Wiślan przyjął chrzest już około roku 880, a więc znacznie wcześniej niż Mieszko I (rok 966). Najważniejszym zabytkiem Wiślicy jest gotycka kolegiata pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, wzniesiona w XIV w. przez króla Kazimierza Wielkiego na fundamentach dwóch starszych świątyń romańskich. Pozostałością po pierwszej świątyni z drugiej połowy XII w., jest słynna „posadzka z ornatami” z około 1170 roku odkryta podczas prac remontowych. Jest to gipsowa płyta o wymiarach 4.1 x 2.5m z dekoracją roślinno-zwierzęcą i postaciami fundatorów kościoła. Wśród licznych zabytków wiślickiej kolegiaty – prawdziwym klejnotem jest cudowna figura Matki Bożej zwana „Madonną Łokietkową” z około 1300 roku. Obok kolegiaty znajduje się tzw. „Dom Długosza”. Jest to XV w. budynek przeznaczony pierwotnie dla wikariuszy i kanoników. To tu ks. Jan Długosz pisał kronikę historii Polski, a także kształcił synów króla Kazimierza Jagiellończyka, późniejszych królów Polski.

W drodze do Racławic podziwialiśmy piękne krajobrazy Wyżyny Miechowskiej a także…. stosy buraków cukrowych, przygotowanych do produkcji cukru w cukrowni w Ropczycach.  Niezwykle żyzne gleby (czarnoziemy wytworzone na lessach) na tych terenach były od wieków naturalnym spichlerzem zbożowym Królestwa Polskiego, a w XIX i XX w. także miejscem uprawy roślin przemysłowych takich jak: burak cukrowy i tytoń. Obecnie olbrzymie znaczenie mają tu uprawy warzyw np. Charsznica koło Miechowa jest uznawana „stolicą kapusty”.

W Racławicach zwiedziliśmy miejsca związane ze wspomnianą już wcześniej „Bitwą Racławicką”, a więc: pomnik Bartosza Głowackiego, Kopiec Kościuszki i mogiły kosynierów. Dojazd do mogił kosynierów w Janowiczkach jest bardzo trudny i tu niezwykłym talentem wykazał się nasz kierowca prowadzący autokar mogący pomieścić 55 osób. Jadąc do Imbramowic zatrzymaliśmy się w kościele w Wysocicach pochodzącym  z przełomu XII i XIII w. Zachowało się tu wiele oryginalnych szczegółów architektonicznych. Obiekt jest ciekawy inkastelowanego (przystosowanego do obrony) kościoła wiejskiego. Świadczą o tym okienka strzelnicze w wieży i murach kościoła.

Do Klasztoru Sióstr Norbertanek w Imbramowicach dotarliśmy około godziny 16.30. Imbramowice leżą już w obrębie Dłubniańskiego Parku Krajobrazowego, a więc na szlaku orlich gniazd. Norbertanki zostały tu sprowadzone około 1220 roku przez Komesa Imbrama. Obecnie klasztor i kościół, odbudowany niemal od podstaw po wojennych zawieruchach, pochodzą z XVII w. Wnętrze kościoła posiada późnobarokowy wystrój rzeźbiarski i malarski, i jest wyjątkowo cennym zbiorem wielowiekowego dorobku kulturowego zakonu norbertanów.

Wycieczkę zakończyliśmy przy pieczonej kiełbasce przygotowanej przez siostry norbertanki, a gospodynie z koła w Olchawie zaserwowały nam pyszne wypieki.